Kiedy:
11 Maj 2018@19:00
2018-05-11T19:00:00+02:00
2018-05-11T19:15:00+02:00
Gdzie:
Teatr na Plaży
Koszty:
bilet normalny 50 zł, ulgowy 40 zł

Biografia reżysera rozpisana na 4 aktorów i pianistkę staje się pretekstem do przedefiniowania pojęć zastanych i wytworzenia własnego queerowego systemu fantazmatycznego. Spektakl, w którym Popołudnie fauna Niżyńskiego spotyka się z pieśnią Moniuszki w męskiej przebieralni, ćwiczenia aerobowe z wojenną symfonią Szostakowicza, a wspomnienie decyzji komisji poborowej sprzed lat staje się impulsem do uruchomienia campowej rewii performatywnej.

Spektakl w ramach cyklu „Przed wojną/Wojna/Po wojnie” Komuny//Warszawa, opisującego permanentny stan, w jakim znajduje się świat. Wojny mogą być zbrojne i psychologiczne, zamorskie i domowe, międzynarodowe i rodzinne. Impulsem, który skłonił K//W do zajęcia się tą tematyką, był ciąg ponurych wydarzeń z ostatnich lat: wojna na Ukrainie i Bliskim Wschodzie – Brexit – wygrana Trumpa. Coraz częściej pojawia się myśl, że wojna w Europie może przestać być historią. Stąd potrzeba zadania pytań o to: Czy jesteśmy przygotowani do wojny? Czy pamięć o wojnie ułatwia podtrzymanie pokoju? Czy wojna może być sprawiedliwa? Czy polityki historyczne otwierają rany i zbroją społeczeństwa do walki?

K//W będzie opowiadać o wojnie i wojnach – w ich różnych kontekstach i odsłonach, z naciskiem jednak na ich realny – nieheroiczny i osobisty – wymiar. Podejście K//W jest czysto pragmatyczne – skupione na praktyce i cenie przetrwania.

Spektakl zaliczany do najważniejszych teatralnych wydarzeń 2017 roku.

Nagrodzony dla Zespołu na festiwalu Boska Komedia 2017.

Twórcy:

Reżyseria: Cezary Tomaszewski

Realizatorzy: Bracia (Agnieszka Klepacka, Maciej Chorąży), Antoni Grałek, Justyna Wąsik, Klaudia Hartung-Wójciak

Występują: Michał Dembiński, Weronika Krówka, Oskar Malinowski, Bartosz Ostrowski, Łukasz Stawarczyk

Premiera: 8 lipca 2017 r.


Fot. Pat Mic

Recenzje:

Kto tęskni za teatrem subtelnym i odnoszącym się do świata za oknem mniej wprost, powinien koniecznie zapoznać się z twórczością Cezarego Tomaszewskiego. Czerpie on tyle z zakurzonych, nobliwych form muzycznych – jak operetka czy wodewil – co ze współczesnej choreografii i performance’u, tworząc dowcipną filozoficzną rewię. W spektaklu „Cezary idzie na wojnę” w Komunie Warszawa Tomaszewski splótł pieśni ze śpiewnika domowego Moniuszki z… korespondencją z wojskową komisją lekarską w homoerotycznym, męskim śpiewaczym show. W wałbrzyskim „Gdyby Pina nie paliła, toby żyła” Tomaszewski połączył miłość do tańca z czarnym humorem i typową dla swego teatru empatią – cichym porozumieniem w nałogu.

Witold Mrozek, Gazeta Wyborcza online, 11-07-2017 (fragment)

 

Spektakl Tomaszewskiego, łączący elementy perfomansu o kabaretowym charakterze z operą buffo, wytwarza oryginalny styl choreografii społecznej, w której reżyser twórczo korzysta z dziedzictwa historycznej awangardy. Wszechstronni technicznie aktorzy, doskonale zespołowo równoważąc energię, zdają się korzystać zarówno z teorii rytmiki Emila Dalcroze’a – stymulującej zdolność niezwykle swobodnego, ale zarazem eleganckiego poruszania się w przestrzeni rytmów – z biomechanicznymi inspiracjami Meyerholda. Na prawie pustej scenie aktorzy przy wtórze muzyki wykorzystują jako narracyjne narzędzie swoje ciała, gimnastykując je w gwiazdach i stając się wymarzonymi przez Tairowa akrobatami-tancerzami – z ich dynamiczną ekspresją nie tyle tragiczną, ile komiczną, doprowadzającą do absurdu faszystowskie zapędy wobec ciała i wolności.

Krystyna Duniec, dwutygodnik.com, 28-07-2017 (fragment)

 

Bardzo dobrze w estetykę i rytm tego wiwisekcyjnego spektaklu wpisują się wszyscy wykonawcy, idealnie pracują nad zmiennością rytmizacyjną i utrzymaniem się w konwencji spektaklu, który może ciągnąć od czasu czasu w taki rodzaj grania od sasa do lasa. W tym przypadku zachowana została harmonia i poszczególne sekwencje czy etiudy dialogują ze sobą, a nie wchodzą w estetyczny konflikt. Tomaszewski niezwykle zręcznie uwodzi nas scenicznymi obrazami, rozpisuje zabawnie partyturę wszystkich działań ruchowo-muzyczno-choreograficznych, nie tracąc przy tym perspektywy czysto ludzkiej. Konsekwencja reżyserskich rozwiązań formalnych prowadzona jest tutaj w  wyrafinowanym stylu, nie gubi esencji tego, o czym twórcy chcą opowiedzieć. Wszyscy idą na całość, ani przez chwilę nie zatrzymując się w pół kroku, potrafią być jednocześnie performerami, śpiewakami, tancerzami, a nawet akrobatami.

Wiesław Kowalski, Teatr dla Was, 24-07-2017 (fragment)